Przygoda z kamerką sportową - Mio MiVue M560

January 17, 2017

 

Mialem przyjemność przetestować tytułową kamerkę sportową.

 

Na pierwszy rzut oka Mio MiVue M560 wygląda zgrabnie. Ale odrazu przejde do konkretów, bo jak wygląda kamerka każdy może zobaczyć sam.

 

M560 jest dla mnie miłą alternatywą wszystkim nam znanych kamer sportowych. Urzezkło mnie to, że jest bardzo kompaktowa. Łatwo się ją chowa do kieszeni ( bez tracenia czasu na ‘tetris’) i dobrze również trzyma się w ręce.

 

Kolejną ważną dla mnie i zapewne równiez dla Was cechą jest kompatybilność uchwytu/obejmy kamerki z uchwytami GoPro. Znacznie ułatwia to montaż sprzętu oraz redukuje koszty.

 

Ważną dla mnie właściwością jest wodoodporność kamerki. Pierwszy jej test odbył się w deszczu i w dużej ilości błota.

M560 wielokrotnie lądowała na ziemi, w kałużach, na asfalcie, w głębokim śniegu i nic. Jak działała, tak działa nadal. Pozytywnym zaskoczeniem jest brak jakiejkolwiek rysy na soczewce. Nie wiem jak to się stało, ale po takiej liczbie upadków

nie ma żadnego śladu.

 

Bateria. W zależności od sumienności ładowania działa od 2h do 2,5h. Bradzo ciekawym rozwiązaniem jest kabel USB do ładowania kamerki, który jest dodatkowo umocniony szczelną nakrętką . Co nam to daje? Na pewno umozliwia podłączenie zewnętrznego źródła zasilania na dłuższych tripach (np. powerbank) bez obawy na rozszczelnienie połącznenia lub też zalania wodą. Dzięki temu możemy się cieszyć materiałem video z całego tripa :).  Przydatna jest również mała dioda przy wejściu na USB, która informuje nas o poziomie naładowania baterii.

 

 

Poniżej filmik z surowym materiałem. Bez postprodukcji, Jak możecie zauważyć w przypadku zmiany warunków oświetleniowych (ciemne/jasne) następuje'skok'. 
Rozdzielczość nagrywania to 1920x1080.

Jak nagrywa Mio MiVue M560? Oceńcie sami. Odkąd mam M560 zawsze ląduje w kieszeni albo plecaku :)

 

 

 

 

 

 

 

 

Please reload

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now